Sekret

Tamtego lata, kiedy miałem 10 lat i spędzałem kilka dni u cioci i wujka, zrobiłem coś strasznego. Właściwie to wręcz niewybaczalnego. Przysiągłem sobie nigdy nikomu o tym nie mówić, ale wiadomo, jak to jest z tajemnicami. W pewnym momencie zaczynają nas przygniatać, wracają do nas w snach lub na jawie. Wspomnienia odnajdują swoją drogę powrotną do naszej świadomości zupełnie niespodziewanie. I tak właśnie stało się dzisiaj, kiedy zobaczyłem w parku dziecko jedzące zwykłą bułkę. Jej kształt i kolor zadziałał jak jakiś przeklęty talizman, który bez ostrzeżenia przeniósł mnie do domu cioci i wujka wiele, wiele lat temu.

Znowu miałem 10 lat i siedziałem sam przy dużym, drewnianym stole. Ciocia i wujek zajęci byli w kuchni, mój młodszy, ledwo dwuletni kuzyn oglądał bajkę, a starszy, prawie czteroletni kuzyn bawił się niedaleko mnie samochodzikiem. Pamiętałem o tym, że nie mogę dać mu nawet okruszka mojej bułki, bo jest silnie uczulony na mąkę pszenną. Wszystko toczyło się swoim przyjemnym, leniwym torem, jak zawsze w porze kolacji w domu wujka i cioci.

I wtedy podbiegł do mnie mój młodszy kuzyn i wyciągnął rączkę po bułkę. Dałem mu kawałek, bo przecież on nie był uczulony. Odbiegł zadowolony i zaczął pomału jeść swoją zdobycz. Starszy kuzyn spojrzał na kawałek bułki w rączce brata, później na mnie. Zmroził mnie jego smutny, analizujący wzrok. Wiedział, że nie mogę mu dać kawałka. Wiedział, że nie może o niego poprosić. I wtedy wszystko poszło się…

Starszy kuzyn podszedł do swojego młodszego braciszka i wyjął mu z rączki kawałek mojej bułki. Spotkał się z ostrym sprzeciwem brzdąca, ale nie z powodu zagrożenia, tylko zwyczajnie dlatego, że ktoś odebrał mu jego skarb. Patrzyłem na to wszystko i wiedziałem, że powinienem zareagować. Wykrzyknąć imię kuzyna lub zawołać ciocię lub wujka. Zerwać się z krzesła, podbiec do kuzyna i wyrwać mu z ręki bułkę. Ale nie zrobiłem nic. Patrzyłem zafascynowany, jak starszy kuzyn wkłada bułkę do ust. To przecież nie moja wina, że zabrał ją młodszemu bratu, prawda? To nie ja mu ją dałem. Mogłem przecież nie zauważyć, a ciocia i wujek powinni być bardziej uważni. A może ta pszenica to i tak jedna wielka ściema? Bo przecież co złego może zrobić człowiekowi bułka? Jak widać nic, bo kuzyn przeżuwa i ma się dobrze. Trochę mu się zaczerwieniły policzki, ale to może objaw satysfakcji i podekscytowania?

… wszystko wiruje mi przed oczami, jest mi słabo, nie mogę oddychać, niebieskie światło karetki tak bardzo razi mnie w oczy, słyszę syrenę, której słyszeć nie mogę, bo karetka stoi pod domem, kuzyn leży na podłodze, ma czerwone, spuchnięte uszy i twarz wokół oczu, na policzkach jakieś wielkie pęcherze, co chwilę zamyka i otwiera oczy, ciocia coś krzyczy i płacze, wujek trzyma w rękach straszną strzykawkę i już się przymierza do wkłucia jej w udo kuzyna kiedy ciocia zjawia się przy mnie pyta czy dobrze się czuje jest cała zapłakana pyta mnie czy dałem kuzynowi coś do zjedzenia powiedziałem że nie bo przecież nie dałem cioci już przy mnie nie ma wyszła za ekipą z karetki i kuzynem na noszach jeszcze widzę kręcące się niebieskie światło i słyszę wycie karetki tym razem wiem że to już naprawdę

26 myśli w temacie “Sekret

        1. Cd… pomysł z zakończeniem. Ten brak kropek, przecinków, interpunkcji jest bardzo sugestywnym i świetnym zabiegiem – podkreśla to skołowanie głównego bohatera, dynamizm akcji i chaos, jaki nagle zapanował… Świetnie! 👍

          Polubione przez 1 osoba

  1. Aaaa jak tęskniłam za takimi krótkimi opowiadaniami 💖 Jeszcze ten zabieg stylistyczny w ostatnim akapicie, aż się czyta coraz szybciej i z zapartym tchem…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s