21/52 — Równoległa rzeczywistość

Wczoraj moja koleżanka S. opowiedziała mi swój sen. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ona ten sen odczuła jak inną rzeczywistość, w której przyszło jej żyć i funkcjonować przez te kilka godzin. We śnie, czy raczej w jej równoległym życiu, zmarła jej malutka córeczka. S. odczuwała żałobę tak intensywnie, że dosłownie [...]

20/52 – Wszy

To już dwudziesty wpis z serii 52 wpisów inspirowanych warsztatem/kursem podróży wgłąb siebie z analizą przeszłości. Dzisiejszy temat zupełnie nie przypadł mi do gustu, dlatego nie będę z niego korzystać. Przyznam szczerze, że podawane przez twórczynię tematy momentami zbyt mocno się na siebie nakładają. Niby mam powspominać i napisać o czymś innym, jednak muszę niejako [...]

19/52 – Najgorsze dni w życiu

Hasłem dzisiejszego tekstu miał być najgorszy dzień w życiu. To dość sztampowe określenie. O ile na pewno znajdą się osoby, które przeżyły w swoim życiu taki właśnie jeden, najgorszy dzień, który wpłynął na jego całą resztę, tak wydaje mi się, że większość z nas mogłaby jednak wymienić takich dni dużo więcej. W moim przypadku właśnie [...]

18/52 – Głos spod sterty pudeł

Udało mi się na chwilkę wydostać spod sterty pudeł, pod którą spędzam większość swojego czasu od zeszłego tygodnia. Moje miejsce pracy pełną parą weszło w etap wyprzedawania butów i innych skórzanych wyrobów, przez co panuje tam totalny chaos i bieganina, a ściana zamówień jest wyższa ode mnie i ciągnie się w nieskończoność. Wczoraj w pracy [...]

17/52 – Dziwna sytuacja towarzyska i łopatka do żwirku

Kilka tygodni temu rozpytywałam ludzi z pracy o kota. Moja tęsknota za posiadaniem miauczącego sierściuszka zwyciężyła wszelkie gospodarczo-geograficzno-finansowo-organizacyjno-rodzinne przeciwności. Okazało się, że dalszej rodzinie jednej z kobiet, z którą pracuję, okociła się kotka i mają do oddania kilka kociąt. Od razu zarezerwowałam sobie jedną dziewczynkę i czekałam 8 tygodni, po których nasza Chili będzie gotowa [...]

Wpis pomiędzy wpisami – zaproszenie do zabawy

Razem z Olitorią zapraszamy Was do zabawy. Polega ona na tym, że wymyślane są słowa bądź zwroty, na których podstawie ma powstać tekst. Robimy to po raz pierwszy, a ponieważ ja podjęłam się już jednego wyzwania, które zajmuje mi czas na blogu, do pierwszego tekstu nominuję moją wspólniczkę Olitorię. Jednak każdy z Was może wziąć [...]

16/52 – Wstyd

Dawno, dawno temu, kiedy miałam 16 lat, a po Ziemi chodziły jeszcze dinozaury, w gazetce młodzieżowej o nazwie Popcorn znalazłam ogłoszenie dziewczyny, która szukała listownych przyjaciół do korespondencji. Zaintrygowała mnie krótkim opisem swoich cech charakteru i hobby. Napisałam do niej list, gdyż dinozaury pamiętają jeszcze czasy, kiedy ludzie nie bali się podawać swoich danych. Od [...]

15/52 – Cena lojalności

Kilkanaście lat temu przyjaźniłam się z dziewczyną, która wyznała mi, że zdradza swojego narzeczonego. Tworzyli parę od bodajże 7 lat, więc staż mieli dość imponujący jak na młody wiek. Mało tego, że ta dziewczyna zdradzała narzeczonego w trakcie naszej przyjaźni, ale przyznała się, że robi to regularnie od lat. Że właściwie co pół roku ma [...]

14/52 – Hindus vs galaretka

Dzisiejszy temat do opisania zupełnie mi nie odpowiada. Kompletnie nie wiedziałam, jak mam go ugryźć. Jedzenie? Serio? Taki temat jednak dostałam, więc postanowiłam uraczyć Was krótkimi anegdotkami. Mam nadzieję, że każdy z moich Czytelników znajdzie tu dziś coś dla siebie. Jeżeli nigdy nie widzieliście miny Hindusa, który po raz pierwszy w życiu zetknął się z [...]

13/52 – (Bez)użyteczne talenty

Natrafiłam niedawno na blog pewnej dziewczyny. Ma dopiero (w momencie, kiedy to piszę) trzech obserwatorów. Zasługuje na wiele więcej, dlatego zachęcam Was do odwiedzin: https://zwyczajnieoprowincji.wordpress.com/ Dedykuję jej dzisiejszy wpis, a to z tego względu, że zachwyciło mnie zrobione przez nią mroczne zdjęcie drzew. Uwielbiam takie klimaty i sama czasami próbuję cyknąć tajemnicze, mroczne zdjęcia. Któregoś [...]