Made in India, czyli mój hinduski mąż

Może zacznę od początku. Męża poznałam w bardzo burzliwym okresie swojego życia. Od kilku miesięcy byłam w związku pod szyldem "nic poważnego". Bawiłam się świetnie. Żadnych większych zobowiązań, tylko ja i mój partner. Syna trzymałam od niego z daleka - nie chciałam, żeby przywiązał się do niego emocjonalnie. Było niezwykle kolorowo do momentu, w którym [...]

Dziwne uczucie

Znacie to uczucie niepokoju przed burzą? Napięcie, gęstą atmosferę? Wczoraj doświadczyłam czegoś podobnego, ale nie zbierało się nawet na mżawkę. Była wyjątkowo ładna pogoda, a ja wyszłam do ogrodu zdjąć pranie. I zaczęłam się dziwnie czuć. Na niebie nie było deszczowych chmur. Żywej duszy dookoła. Nie czaił się na mnie nawet żaden mały kot, więc [...]

Naprawili mi telefon, którego nie mam.

Nigdy nie miałam większych problemów z moim dostawcą Internetu. Niestety, mój ostatni rachunek przyszedł prawie dwa razy wyższy niż powinien. Zalogowałam się na swoje konto online, żeby sprawdzić, o co chodzi. Okazało się, że te dodatkowo doliczone opłaty są wynikiem moich połączeń telefonicznych, a chodzi o telefon stacjonarny. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby [...]

Najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa

Jak daleko potraficie spojrzeć wstecz? Z jak wczesnego okresu życia pochodzi Wasze pierwsze wspomnienie? Przyznam szczerze, że ja nie pamiętam nic sprzed wieku 5/6 lat, a i to przychodzi mi z trudem. Moja koleżanka za to widzi wyraźnie swoją mamę zmieniającą jej pieluchę i smarującą kremem przeciw wysypce! Jak jest u Was?

Karteczki do segregatora

Pamiętacie zbieranie karteczek, które wymieniało się później z innymi dzieciakami? Do dziś pamiętam serię z takim słodkim króliczkiem, który był rzadkością i często nawet oferta 20u innych karteczek w zamian była odrzucana 🙂 Mój syn i inne dzieciaki zbierają i wymieniają się kartami futbolowymi i tak mi się przypomniały karteczki. Jakiś czas temu próbowałam namówić [...]

Olśnienie!

Myślałam, że jak co roku będę się męczyła i żyła z depresją sezonową aż do maja, ale olśniło mnie, że nie musi być tak źle! Zamiast odliczać dni do maja, których zostało dobijająco dużo, mogę odliczać dni do najkrótszego dnia w roku i stamtąd już się tylko cieszyć, że dni będą dłuższe i dłuższe 🙂 [...]

Bo rybka lubi… Nad Niemnem

Jakiś czas temu pisałam trochę o moim przyjacielu z dawnych lat, Janku, który był (lub nadal jest) miłośnikiem urody Włoszek. Dzisiaj przedstawię Wam kolejną anegdotę z nim związaną. Często ją wspominam ze względu na jej zabawny charakter. Dziadkowie Janka mieli działkę i domek letniskowy w małej, wypoczynkowej miejscowości jakieś 100km od Warszawy. Słyszałam o tym [...]