Co tu się dzieje? Czyli kilka słów o mnie

symbolJeżeli to czytasz, to znaczy, że spełniły się moje najśmielsze oczekiwania. Bo do rozmów trzeba dwojga, a ten blog bez Ciebie nie ma sensu.

 

 

symbolPragnę nie tylko podzielić się z Tobą swoimi myślami, ale również dowiedzieć się, co o tym wszystkim sądzisz. Istnieje tyle ciekawych tematów do rozmów, a opinii jest jeszcze więcej.

 

 

symbolMam na imię Sylwia. Jestem Polką mieszkającą w Anglii; mamą siedmioletniego chłopca; żoną Hindusa; córką, siostrą i przyjaciółką; molem książkowym; pracownikiem biurowym (który nudzi się w biurze i ucieka na magazyn, jak tylko ma okazję); autorką tego bloga.

 

 

symbolŻyczę sobie gorąco, aby moje posty znalazły zainteresowanych odbiorców. W miarę przyrostu czytelników, będzie też rosła liczba i różnorodność tematów. Nie planuję kręcić się jedynie wokół własnej osoby, choć oczywistym jest, że opinie mogę wyrażać jedynie swoje.

 

symbolKiedy zastanawiałam się nad tym, jak nazwać swojego bloga, do głowy przychodziły mi obrazy i słowa związane z kłębowiskiem, zawirowaniem i niepewnością. Tumblemind to połączenie angielskiej „tumbleweed” ze słowem „mind”- tak właśnie wyobrażam sobie swój umysł. Mam nadzieję, że Twoje komentarze i sugestie wzbogacą tę targaną wiatrem splątaną kulę.

 

Sylwia

Reklamy

26 myśli w temacie “Co tu się dzieje? Czyli kilka słów o mnie

  1. Sylwio właśnie odwiedziłaś mojego bloga, więc z tej racji musiałam zajrzeć do Ciebie. 🙂 Mam tu w Holandii również znajomą, która jest Polką i jest żoną Hindusa, cóż za zbieg okoliczności :)Mam nadzieję na wspólne stawianie pierwszych kroków w blogowaniu i wymianę doświadczeń. Życzę Dnia Pełnego Słońca. Pozdrawiam cieplutko 🙂

    Polubienie

  2. W ogóle to wpadłam powiedzieć, że bardzo mnie cieszy nasze poznanie. Niestety rzadko spotykamy ludzi, którzy myślą i czują podobnie, a to takie fajne:)
    Cieszę się, że natrafiłaś na mojego bloga (no właśnie: jak na niego natrafiłaś?)
    Mój blog na początku miał mieć zupełnie inny charakter. To miała być taka terapia dla odwiedzających i dla mnie samej, dla ludzi o złamanych sercach i nieudanych małżeństwach. Gdy wpadłam na pomysł blogowania, wszystkie moje emocje (głównie złe, niestety) były jeszcze świeże i czułam potrzebę podzielenia się nimi. Najpierw jednak postanowiłam ochłonąć i skupić się na nowym związku, a potem pojawiła się Tamara i negatywne uczucia odpłynęły w siną dal. Poza tym lubię brać wszystko z humorem i to co się da – obracać w żart. Blog więc pisze się sam na różne tematy, a że nie jestem szczęśliwą posiadaczką konta na fb – toteż nie mam jak go reklamować. Może i dobrze? Tak sobie pomyślałam, że trafi na niego ten, kto ma trafić:)

    Polubienie

    1. Założyłam swojego bloga, żeby właśnie wyłapać ludzi podobnie myślących, jak ja.
      Facebook’a mam, z całą wielką Czternastką znajomych, więc też się tam nie ogłaszam haha!
      Codziennie przeglądam nowe wspisy na blog.pl i Twój „Dla Mam nieidealnych” przykuł moją uwagę 🙂

      Polubienie

  3. Sylwia napisz coś o sensie życie, piszesz bardzo ciekawie i chciałbym poznać twoje podejście. Wiele jest blogów, ale ciągle nie mogę natrafić na takiego, w którym ktoś pisze o głębszych rzeczach niż tylko jak mu minął dzień. Ja ciągle szukam, nie wiem nawet czego ale czuje, ze stanęłam w miejscu, utknęłam i nie wiem co robić. Życie ucieka mi przez palce, mam wrażenie, że stoje za szklaną szybą, krzyczę ale nikt mnie nie słyszy. Mam w głowie miliony myśli, jeszcze więcej planów i marzeń ale ani jednego pomysłu jak się za to zabrać. Lata uciekają a ja boję się, że któregoś dnia obudzę się w wieku 50 lat i na pewne rzeczy będzie już za późno. Coraz częściej łapie się na tym, że krytykuję ludzi za ich inność tylko dlatego, że zazdroszczę im odwagi. Nie mogę znieść myśli, że inni spełniają moje marzenia bo ja nie robię nic, żeby je spełnić. Marnuje dzień za dniem bo przecież przyjdą kolejne. Ale co jak nie? Jak któregoś dnia wszystko zniknie a mi nie pozostaną nawet wspomnienia… Jeżeli nie zrobię czegoś ze swoim życiem dzisiaj to czuję, że nie zrobię tego już nigdy..

    Polubione przez 1 osoba

    1. Przede wszystkim jest mi nieopisanie miło i dziękuję Ci za te słowa.
      Dałaś mi niezły orzech do zgryzienia… Bardzo ciekawe wyzwanie. Odkąd przeczytałam Twój komentarz, cały czas o nim myślę pomimo, że byłam na urlopie 🙂

      Polubienie

  4. Nazwa bardzo adekwatna – biegacz stepowy, smagany wiatrem, toczy się po świecie rozsiewając swoje nasionka. Tak jak Ty, niesiona natchnieniem, pozostawiasz w Internecie swoje inspirujące przemyślenia:) Pozwoliłem sobie dodać Twój blog do mojej zakładki z ulubionymi. Będę zaglądał. Bije od Ciebie ciepło i intelekt.

    Polubienie

  5. Ja jak tu do Ciebie „przychodzę” to w ogóle się czuję jak bym się widziała z przyjaciółką na kawie i rozmawiała zupełnie swobodnie, bez żadnych hamulców 🙂
    Chociaż zakładałam bloga nie myśląc w ogóle o tym, że kogokolwiek to zainteresuje, bo jest to miejsce totalnie szaro, smutno, czarne, o moich najgorszych i najsmutniejszych stanach, a tu proszę !

    Polubienie

  6. Kurczę, ja mam coraz większą chęć żeby tak się stało, ale się boję 🙂 Jak się okażesz starym, grubym zboczeńcem to co ja zrobię, z moją kondycją po tak długim czasie L4 daleko nie ucieknę 😛

    Polubienie

  7. Haha nie no to taki żarcik sytuacyjny 🙂 Ale nie wiem jakoś tak dziwnie, mam jakiś taki strach w głowię od razu jak sobie pomyślę, że miała bym się z kimś spotkać kogo nigdy nie widziałam 😛 (a w gruncie rzeczy codziennie spotykam ludzi, których nigdy nie widziałam i jeszcze nie umarłam:P ) Ot i to cała moja głowa 🙂

    Polubienie

  8. Droga Imienniczko,
    jestem po lekturze Twojego wpisu dotyczącego snów. Bliskie mi podejście.
    I jestem pod wrażeniem języka,
    rzadko się trafia na tak ładnie napisane teksty. Gratuluję 🙂
    Będę tu częściej zaglądać 🙂
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Jejku, naprawdę nazywasz się Sylwia?? Wiesz, ile ja naszych imienniczek w swoim życiu spotkałam? Może 3 :O

      Dziękuję za miłe słowa. Zawsze staram się dopracowywać teksty 🙂

      Polubienie

  9. Cześć. Przyszłam się przywitać. Pewnie już wiesz, że jestem mamą dwójki dzieci i staram się to całe macierzyństwo poskładać do kupy.
    Musisz mieć ciekawe życie. Nigdy nie mieszkałam za granicami kraju, nie wiem, jak bym sobie poradziła z jezykiem, kulturą i resztą. Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Cześć 🙂
      Anglia jest kulturowo bardzo podobna do Polski, więc nie jest aż tak ciekawie, jakby mogło być. Może kiedyś uderzę gdzie indziej 😀
      Dzięki, że wpadłaś:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s