Mój Anioł Stróż mógłby przynajmniej uprzedzać, że bierze sobie wolne…

Mam w życiu niesamowite szczęście. Udaje mi się unikać kłopotów, zawsze spadam na cztery łapy i co rusz doświadczam cudownych zbiegów okoliczności. Widzieliście może film „Całe szczęście” („Just my luck” 2006) z Lindsay Lohan? Czasami czuję się, jak główna bohaterka, która idzie przez życie wiedząc, że o nic nie musi się martwić. Lubię to wszystko… Czytaj dalej Mój Anioł Stróż mógłby przynajmniej uprzedzać, że bierze sobie wolne…

Już taki duży, a jednak jeszcze mały

Kiedy się denerwujesz, obgryzasz paznokcie. Dość łatwo Cię spłoszyć i onieśmielić. Potrzebujesz kilku chwil na rozkręcenie się w nowym towarzystwie, po czym zabranie Cię na koniec z powrotem do domu graniczy z cudem. Rzęsy masz tak długie i miękkie, że przypominają puch lub piórka. Wróżę niejedno złamane serce z powodu tych oczu. Nogi masz za… Czytaj dalej Już taki duży, a jednak jeszcze mały

Szczury.

Odkrycie szczura jest zawsze szokującym doświadczeniem. Nie kojarzy się on z niczym dobrym: brudem, chorobami, oślizgłością. A odkrycie dwóch szczurów w ciągu dwóch miesięcy to już za dużo. Średnio jeden na miesiąc! Taki właśnie dramat przydarzył się pewnej grupie w królestwie zwierząt…   Odkrycie Szczura nr 1 W pewnej grocie, na obrzeżach lasu, pracuje spore… Czytaj dalej Szczury.

Moja własna, miesięczna +1, przygoda z wegetarianizmem

Zacznę od tego, że próby zrezygnowania z mięsa mam za sobą dwie. Pierwsza wyszła całkiem nieplanowanie i spontanicznie. Obudziłam się pewnego niczym nie różniącego się od innych dnia i zachciało mi się… owoców i warzyw. Mój sposób odżywiania się można podsumować stwierdzeniem „wszystko jest dla ludzi”, dlatego ze zdziwieniem i zadowoleniem przyjęłam tę zdrową zachciankę.… Czytaj dalej Moja własna, miesięczna +1, przygoda z wegetarianizmem