Little monsters

Za chwilę wychodzę na wolontariat do szkoły Krystiana i BOJĘ się. Mam pomagać dzieciom czytać i obserwować ich postępy. Angielski w hrabstwie West Yorkshire to często odrębny angielski... Ludzie mają tu taki akcent, że czasem siebie nawzajem nie rozumieją. Wiem, że mój strach jest irracjonalny, i że zawsze mogę stamtąd wybiec z krzykiem 😀 Robiłam [...]

Reklamy

O Murzynce

Kiedy dziś rano odwoziłam synka do szkoły bawiliśmy się w "I spy with my little eye..." ("Moje małe oko zauważyło..."). Polega to na tym, że mówi się pierwszą literę nazwy czegoś, co znajduje się w pobliżu, a druga osoba ma za zadanie odgadnąć, o co chodzi. Siedzieliśmy w autobusie. Odgadywaliśmy kolejno: butelkę, spodnie, pizzę na [...]

Jedyny powód, dla którego ewentualnie wróciłabym do Polski

Miałam niedawno do czynienia z tchórzem. I nie mam tu na myśli puchatej fretki, a Tchórza z prawdziwego zdarzenia. Osobę, której zabrakło odwagi cywilnej do tego stopnia, że wolała narobić mi smrodu, niż podejść i porozmawiać ze mną, jak cywilizowany człowiek. Ale po kolei. Któregoś dnia po szkole czekaliśmy z Krystianem na autobus do domu. [...]

Wesele bez panny młodej

*Zanim Wam opowiem, jak wyglądał mój nietypowy ślub i jeszcze dziwniejsze wesele (na którym mnie nie było), wyjaśnię tylko, że na obrazku widzicie Emily, czyli Gnijącą Pannę Młodą z animacji Tim'a Burton'a, na której punkcie mam O-B-S-E-S-J-Ę. Jeżeli jeszcze nie oglądaliście, to polecam!*   ...Ślub... Przygotowania, stres, lista gości, suknia ślubna, zaproszenia, kościół, obrączki, pieniądze, [...]

Szczury.

Odkrycie szczura jest zawsze szokującym doświadczeniem. Nie kojarzy się on z niczym dobrym: brudem, chorobami, oślizgłością. A odkrycie dwóch szczurów w ciągu dwóch miesięcy to już za dużo. Średnio jeden na miesiąc! Taki właśnie dramat przydarzył się pewnej grupie w królestwie zwierząt...   Odkrycie Szczura nr 1 W pewnej grocie, na obrzeżach lasu, pracuje spore [...]

Moja własna, miesięczna +1, przygoda z wegetarianizmem

Zacznę od tego, że próby zrezygnowania z mięsa mam za sobą dwie. Pierwsza wyszła całkiem nieplanowanie i spontanicznie. Obudziłam się pewnego niczym nie różniącego się od innych dnia i zachciało mi się... owoców i warzyw. Mój sposób odżywiania się można podsumować stwierdzeniem "wszystko jest dla ludzi", dlatego ze zdziwieniem i zadowoleniem przyjęłam tę zdrową zachciankę. [...]

Wejście Smoka

Nie ma to jak zrobić piorunujące pierwsze wrażenie, szczególnie w pierwszy dzień pracy i w obcym kraju... Do Anglii pierwsi przylecieli moi rodzice. Miałyśmy z siostrą dołączyć do nich, kiedy staną na nogi i pozałatwiają najważniejsze sprawy związane z życiem za granicą. Siostra wyleciała z Polski 3 miesiące po rodzicach, a ja po pół roku, [...]

Wizyta w Polsce

Tym razem będzie trochę inaczej, bo lekko i bez maniakalnego poprawiania i udoskonalania tekstu. Chciałabym się z Wami skrótowo podzielić swoimi doświadczeniami podczas urlopu w Polsce, w której nie było mnie 7 lat. Tych, którzy mnie wcześniej nie czytali, odsyłam do historii o tym, jak Portugalia zmieniła się w Polskę (klik). Przede wszystkim bardzo wszystkim [...]