Owsiankowy szok

Wczoraj rano odkryłam, że nie mam w domu nawet jednej kropli mleka. Ani sojowego, ani nawet krowiego. ŻADNEGO. A chciało mi się owsianki na śniadanie tak bardzo, jak tylko kobiecie w ciąży może się chcieć. Syn jeszcze spał, więc nie mogłam go wysłać do sklepu. Z mężem to samo. A ja wyglądałam (i czułam się) [...]

Reklamy