3/52 – Czego brakuje?

Od dość długiego czasu przeżywam kryzys pod tytułem: ,,Dajcie mi wszyscy święty spokój''. Obwiniałam za to narodziny drugiego dziecka, z którym wiodłam prawie całkiem odizolowaną egzystencję, której całkowitość dopełniła pandemia. Trwająca 10 miesięcy angielska zimo-jesień też nie zachęca do spotkań towarzyskich. Zmęczenie, znużenie, nieciekawa sytuacja finansowa, brak słońca, syn wchodzący w wiek nastoletni - to [...]

Reklama

Wybór

  Kto by się spodziewał, że ten pochmurny, nijaki poranek, zamiast równie paskudnego dnia przyniesie ze sobą taki przełom? Chyba nikt, a już na pewno nie Lśniący. Jak zwykle o tej porze obudził się w swoim gnieździe, zbudowanym na wierzchołku sosny. Rozprostował swoje imponujące skrzydła i wzbił się do lotu. Miał dziś ochotę na jakąś [...]