Owsiankowy szok

Wczoraj rano odkryłam, że nie mam w domu nawet jednej kropli mleka. Ani sojowego, ani nawet krowiego. ŻADNEGO. A chciało mi się owsianki na śniadanie tak bardzo, jak tylko kobiecie w ciąży może się chcieć. Syn jeszcze spał, więc nie mogłam go wysłać do sklepu. Z mężem to samo. A ja wyglądałam (i czułam się) [...]

Wybór

  Kto by się spodziewał, że ten pochmurny, nijaki poranek, zamiast równie paskudnego dnia przyniesie ze sobą taki przełom? Chyba nikt, a już na pewno nie Lśniący. Jak zwykle o tej porze obudził się w swoim gnieździe, zbudowanym na wierzchołku sosny. Rozprostował swoje imponujące skrzydła i wzbił się do lotu. Miał dziś ochotę na jakąś [...]