29/52 – Ostatni (póki co) dzień w pracy

7 października w piątek byłam w pracy ostatni dzień. Cała firma zamyka się pod koniec listopada, jednak jako że ja pracowałam tam najkrócej i obowiązywał mnie najkrótszy czas wypowiedzenia, odeszłam stamtąd jako jedna z pierwszych. Tego samego dnia wypadały też trzecie urodziny Jaśminy, a jednocześnie był to również jej ostatni dzień w żłobku. Mam taką [...]

Reklama

24/52 – Spustoczycielka cz. 2

Część 1 Przejście z gimnazjum do liceum było dla Witki nie tylko zmianą szkoły, ale i całej dotychczasowej siebie. Po incydencie ze szkolnym pajacem i porzuceniu starego sposobu życia zaczęła spotykać się z chłopakami. Wreszcie odkryła magię stanu zakochania i ciągle było jej go mało. Ćwiczyła owijanie sobie chłopaków wokół palca i szło jej coraz [...]

23/52 – Spustoszycielka

Przypominam o trwającym do 23 września konkursie z nagrodami. Witka obudziła się w swoim pokoju, ale nie otwierała jeszcze oczu. Przez jej zamknięte powieki przezierała jasność poranka. Oto rozpoczął się nowy dzień. Dzień, który będzie mogła po brzegi wypełnić silnymi emocjami, nowymi doświadczeniami i lekkomyślną zabawą. Uśmiechnęła się sama do siebie, podciągając kołdrę pod brodę, [...]

7/52 – Czy potrzebujemy innych ludzi?

Powszechnie mówi się, że człowiek to istota stadna i, w mniejszym lub większym stopniu, potrzebuje towarzystwa drugiego człowieka do tego, aby być szczęśliwym i spełnionym. W takim przekonaniu mogą utwierdzać między innymi osoby samotne, a szczególnie starsze, które dosłownie nie mają się do kogo odezwać. Aż żal ściska serce, kiedy widzi się smutek w ich [...]

Staszek z innego wymiaru

Drodzy Parafianie! Będą to wyjątkowe ogłoszenia duszpasterskie. Co prawda nikt mnie (jeszcze) nie zmolestował, a mojego szwagra nigdzie nie zamknięto, ale to nic- bo jest jeszcze lepiej! Posłuchałem Waszej rady i udałem się do psychologa. Już po pierwszej wizycie rozjaśniło mi się w głowie. Musiałem się na chwilę wynurzyć z własnego sosu, w którym się [...]

Wyznanie i (tymczasowe?) zmiany na blogu

Czytaliście już może najnowszy tekst Herne? A dokładniej- jej pierwsze zdanie? Ono całkowicie oddaje moją obecną sytuację: Jestem w ciąży i zablokowałam się twórczo. Otóż to, moi drodzy. Jestem w ciąży, a tekst Herne pomógł mi zdać sobie sprawę z tego, że to właśnie z tego powodu nie mam na nic siły, ani do niczego głowy. [...]