Moja własna, miesięczna +1, przygoda z wegetarianizmem

Zacznę od tego, że próby zrezygnowania z mięsa mam za sobą dwie. Pierwsza wyszła całkiem nieplanowanie i spontanicznie. Obudziłam się pewnego niczym nie różniącego się od innych dnia i zachciało mi się... owoców i warzyw. Mój sposób odżywiania się można podsumować stwierdzeniem "wszystko jest dla ludzi", dlatego ze zdziwieniem i zadowoleniem przyjęłam tę zdrową zachciankę. [...]