Moja własna, miesięczna +1, przygoda z wegetarianizmem

Zacznę od tego, że próby zrezygnowania z mięsa mam za sobą dwie. Pierwsza wyszła całkiem nieplanowanie i spontanicznie. Obudziłam się pewnego niczym nie różniącego się od innych dnia i zachciało mi się... owoców i warzyw. Mój sposób odżywiania się można podsumować stwierdzeniem "wszystko jest dla ludzi", dlatego ze zdziwieniem i zadowoleniem przyjęłam tę zdrową zachciankę. [...]

Reklamy

Jesteście kochani!

Jeśli patrząc na tytuł tego wpisu myślicie, że dotyczy on Was, a mi zebrało się na blogowe sentymenty, ponieważ jestem wzruszona Waszymi wizytami, komentarzami i uwagą i chcę Wam wszystkim szczerze podziękować, to... macie absolutną rację. Nie jest to co prawda rocznica mojego bloga- tak naprawdę nie minęło jeszcze nawet pół roku. Ale mój poprzedni [...]

O emaptii lub jej braku

Kilka ostatnich tygodni było dla mnie burzliwych i niekoniecznie przyjemnych. Burza szalała nie tylko w mojej głowie, ale i wokół mnie. Wiele osób miało w nią swój wkład i, jak przeważnie bywa w takich sytuacjach, zaczęłam mocno analizować siebie, swoje życie i otaczający mnie świat. Z tej całej plątaniny myśli i emocji wygenerowało się jedno [...]