18/52 – Głos spod sterty pudeł

Udało mi się na chwilkę wydostać spod sterty pudeł, pod którą spędzam większość swojego czasu od zeszłego tygodnia. Moje miejsce pracy pełną parą weszło w etap wyprzedawania butów i innych skórzanych wyrobów, przez co panuje tam totalny chaos i bieganina, a ściana zamówień jest wyższa ode mnie i ciągnie się w nieskończoność. Wczoraj w pracy [...]

17/52 – Dziwna sytuacja towarzyska i łopatka do żwirku

Kilka tygodni temu rozpytywałam ludzi z pracy o kota. Moja tęsknota za posiadaniem miauczącego sierściuszka zwyciężyła wszelkie gospodarczo-geograficzno-finansowo-organizacyjno-rodzinne przeciwności. Okazało się, że dalszej rodzinie jednej z kobiet, z którą pracuję, okociła się kotka i mają do oddania kilka kociąt. Od razu zarezerwowałam sobie jedną dziewczynkę i czekałam 8 tygodni, po których nasza Chili będzie gotowa [...]

2/52 – Powrót do szkoły w wieku 30 lat

Wczoraj w pracy mój współpracownik wypowiedział na głos zdania, które wbiły mnie w fotel. Miałam wrażenie, że Simon wszedł do mojej głowy, zapoznał się ze wszystkimi kłębiącymi się tam od lat myślami, po czym opuścił mój umysł i podsumował wszystko prostymi słowami. Brzmiały one tak: "Powinno być tak, że człowiek kończy edukację w wieku 16, [...]

Żałuję jednej rzeczy

Bardzo wielu ludzi czegoś żałuje. Pytania w stylu: 'gdybyś mógł/mogła coś zmienić w swoim życiu' lub 'czy jest coś, czego żałujesz' bardzo często pojawiają się w rozmowach i rozważaniach o życiu. Do tej pory z dumą odpowiadałam, że nie ma takiej rzeczy. Robiłam w życiu to, co chciałam i kiedy chciałam. Żałowanie czegokolwiek nie ma [...]

Zwycięzcy konkursu!

Za nami najbardziej pogańskie i starosłowiańskie święto, jakie co roku obchodzimy w naszej kulturze z powodu chrześcijańskiego wydarzenia. Niezły paradoks, co? Pojedli? Popili? To super, bo ja też 🙂 Pora ogłosić zwycięzców konkursu. Oto oni! Bagatelka z bloga Bagatele i Bibeloty, która podała prawidłową odpowiedź oraz Staszek z bloga Warto Wierzyć, który wzniósł się na wyżyny [...]

Czy ktoś w końcu wygra ten konkurs?? :)

Po ukończeniu gimnazjum dostałam się do liceum, w którym miałam uczęszczać do klasy biologiczno-chemicznej z językiem niemieckim. Bardzo mi zależało, żeby nie uczyć się francuskiego, to po pierwsze. Po drugie, bardzo interesowałam się anatomią człowieka. Po trzecie, UWIELBIAŁAM chemię do tego stopnia, że ponad-obowiązkową książkę z równaniami reakcji chemicznych, poleconą przez nauczycielkę jako rozszerzenie, rozwiązywałam [...]

Kolejna podpowiedź do konkursu i świąteczna loteria w szkole Krystiana…

... którą uważam za udaną 😀 Nawet polska musztarda się znalazła!! 🙂     Przypominam o konkursie, w którym prawidłowa odpowiedź nie padła jeszcze ani razu! Chyba czas na kolejną podpowiedź 🙂 Wymienione zawody najbardziej zbliżone do konkursowego to: saper badacz snów psychiatra neurolog Mam nadzieję, że tą podpowiedzią nie narobiłam Wam jeszcze większego mętliku [...]

Podpowiedź do konkursu!

Z racji tego, że ogłosiłam KONKURS i jeszcze nikt z Was nie zaproponował zawodu zbliżonego do tego, który dziś bym wykonywała, gdyby nie pewne losowe pułapki, postanowiłam dać Wam bardziej konkretną podpowiedź 🙂 Żeby nie było- jestem zafascynowana Waszymi propozycjami i myślę, że mogę uznać je za komplementy 🙂 Podpowiadam zatem: porzućcie humanistyczne zawody 🙂

Ogłaszam KONKURS!!

Dostałam paczkę-nagrodę 🙂 Konkurs ogłosiła Dziubasowa, zgłosiły się bodajże 3 osoby, a miejsc było 3 😛 Takim oto sposobem wygrałam 🙂 Moją nagrodę możecie podziwiać na poniższych zdjęciach. Ja osobiście nie mogę się napatrzeć na te wszystkie cudowne niespodzianki:   Dziubasowa sprawiła mi tak ogromną radość, że postanowiłam kontynuować tę szczęśliwą serię i ogłosić konkurs [...]

Prawdziwe zakończenie- rozwiązanie

Przeszliście samych siebie 🙂 Dostałam od Was mnóstwo interesujących  pomysłów na to, co powiedział mój antysocjalny kolega ze snów. Niektóre propozycje mnie rozśmieszyły, niektóre zdziwiły, a niektóre wyrażały moje własne naiwne oczekiwania. Najbliżej poprawnej odpowiedzi była blogerka StanSkupienia z bloga Punkt Krytyczny. Jej propozycją było "Ok", czyli bardzo oszczędna, ewentualna riposta mojego kolegi z pracy. [...]